3 gru 2010

Zapowiadało się niepozornie...

[...] Tego dnia znalazła ów literacki portal. Ten, na którym go spotkała. Był pierwszą osobą, na którą zwróciła uwagę i już od pierwszej chwili uznała, że nie chce mieć do czynienia z tym typkiem. Cały ten jego irytujący sposób bycia; pretensjonalny język, protekcjonalny styl; był ledwie wierzchołkiem Everestu jego wad. Założyła konto i już wkrótce zaczęła odkrywać jak specyficzną osobą jest W. Nie przyznała się do tego przed samą sobą, wtedy jeszcze nie zdawała sobie z tego sprawy, ale to właśnie On sprawił, że zapragnęła się zarejestrować...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz